Penis na wesoło: Mity i fakty

Penis na wesoło: Mity i fakty
4 (80%) 1 vote

penis faktyTrafiłam ostatnio, przez przypadek, na stronkę omawiającą mity narosłe wokół rozmiaru penisa. Ponieważ rozmiarami interesuję się bardziej niż bardzo (nie tylko rozmiarami męskich członków, po prostu fascynuje mnie ludzkie dążenie do dziwnie pojmowanej doskonałości) stronkę przestudiowałam z dużym zainteresowaniem.

Towarzyszyło mi zdziwienie pomieszane z fascynacją (czego to ludzie nie wymyślą!) i z uśmiechem, bo niektóre ludzkie wymysły są po prostu niesamowite.

O tym, jakie mity na temat rozmiaru penisa funkcjonują w społeczeństwie pewnie większość z was wie, ale w związku z niedawną lekturą (i ciągłym pozostawaniem pod jej wrażeniem) postanowiłam usystematyzować i przybliżyć (przypomnieć) sobie i wam tę kwestię.

Penis mity i fakty

Rozmiar penisa można odgadnąć na podstawie rozmiaru stopy

To ewidentna głupota (sorry!) i o ile rozumiem, że w takie rzeczy mogą wierzyć osoby, które mają niewielkie bądź żadne doświadczenia seksualne, o tyle nie wierzę, że jakakolwiek kobieta, która w swoim życiu miała do czynienia z co najmniej kilkoma partnerami seksualnymi, lub jakikolwiek mężczyzna, któremu zdarzyło się zaobserwować rozmiary członków innych mężczyzn (np. pod prysznicem) byłby w stanie w to uwierzyć i powtarzać takie stwierdzenia.

To oczywisty mit, chociaż faktem jest, że nauka wciąż jeszcze się nim zajmuje.

I zapamiętaj że..

Nie jest prawdą, że mężczyzna z dużymi lub małymi stopami (nosem, etc.) musi być tak czy owak obdarzony przez naturę. Badania w każdym razie tego nie potwierdzają, a wręcz nawet wykluczają istnienie tego rodzaju zależności. Od czasu do czasu pojawiają się doniesienia na ten temat i żadne z doniesień takich współzależności nie potwierdza.

Rozmiar penisa w stanie spoczynku świadczy o rozmiarze w stanie erekcji

To też niestety bzdura. Owszem można domyślać się, że panowie z większymi członkami w stanie spoczynku mogą mieć większy „erekcyjny potencjał”, ale wcale nie jest to takie oczywiste jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Penis jest przedziwnym i zadziwiającym „instrumentem”, po napompowaniu weń krwi (stan podniecenia / erekcji) może dojść do bardzo wyraźnego powiększenia jego rozmiaru, pod wpływem zimna może skurczyć się do wielkości fistaszka. Reguł nie ma. Jeśli stresujecie się wyjściem na plażę nie macie podstaw ku temu.

Każda rozsądnie myśląca kobieta wie, że stan spoczynku o niczym jeszcze nie świadczy. Wiedzą to też rozsądni faceci. Powiem więcej: im większy penis w stanie spoczynku tym (zazwyczaj) mniejsze są możliwości jego powiększenia się pod wpływem napływu krwi.

I jeszcze jedno

Naprawdę duże penisy czasem w ogóle nie wchodzą w stan pełnej erekcji, ze względu na niemożność wpompowania w nie odpowiedniej ilości krwi. Jak myślicie co lepsze? Penis w stanie pełnego wzwodu, wyraźnie powiększający się wskutek podniecenia, sterczący i bojowo nastawiony do czekających go zadań czy niespecjalnie powiększone, lekko uwiędłe nie-wiadomo-co?

Ja jestem za „dzielnym bojownikiem” :-)niezależnie od rozmiaru, no może poza rozmiarem mikro, ale i to w jakimś stopniu można zmienić.

Starzejący się penis więdnie i maleje

Jest w tym część prawdy, ale i sporo mitu. Myślę, że prawdę najlepiej oddaje w tym przypadku fraszka Kochanowskiego:

„Nie frasuj się dziewczę, że ma głowa siwa, wszak pod starym dębem mocny korzeń bywa”.

Ta analogia doskonale oddaje, wg mnie, i kwestię rozmiaru i sprawności.

Drzewa starzejąc się nie zmniejszają rozmiarów, człowiek starzejąc się również nie maleje. Co najwyżej przygarbia się i jakby „usycha”. Penis nie zmniejsza się, co najwyżej zmniejszeniu może ulec napływ krwi do członka. W efekcie penis wydaje się „więdnieć”, ale i to w stanie wzwodu, na wielkość penisa w stanie spoczynku starzenie się wpływu nie ma.

Tkanki nie zmniejszają rozmiarów, co najwyżej stają się gorzej odżywione, źle dotlenione, bardziej suche, co do istoty pozostają bez zmian. W związku z powyższym starzeniem się, w kontekście rozmiaru, przejmować się nie należy. Warto jednak zadbać o sprawność.

Dłuższy penis – lepszy penis

To też oczywista nieprawda i już niejednokrotnie o tym pisałam. Owszem jeśli ktokolwiek odczuwa dyskomfort z powodu długości penisa może go trochę powiększyć tabletkami. Lepiej jednak zadbać o sprawność i o to, by krew napływała do penisa w odpowiednich ilościach. Tu pomogą wszelkiego rodzaju „usprawniacze” penisa, czyli np. wszystkie >>>> te środki, które pomagają w powiekszeniu penisa.

 

Reasumując:

Jak się okazuje, pomimo coraz większej wiedzy wciąż jeszcze poruszamy się w sferze mitów, ale trudno się dziwić, skoro mitami obrosła nawet dietetyka, o której tak często trąbią media.

Lepiej zadbać o sprawność i dobre samopoczucie wiedząc, że wszystkie mity na temat penisa należy między bajki włożyć, bo tam jest miejsce wszystkich mitów. Bogatsi w tę wiedzę wyruszajcie panowie na podbój świata.

Leave your comment