Author Archive

Maj 10th, 2012 | Author: ania

Trafiłam ostatnio, przez przypadek, na stronkę omawiającą mity narosłe wokół rozmiaru penisa. Ponieważ rozmiarami interesuję się bardziej niż bardzo (nie tylko rozmiarami męskich członków, po prostu fascynuje mnie ludzkie dążenie do dziwnie pojmowanej doskonałości) stronkę przestudiowałam z dużym zainteresowaniem. Towarzyszyło mi zdziwienie pomieszane z fascynacją (czego to ludzie nie wymyślą!) i z uśmiechem, bo niektóre ludzkie wymysły są po prostu niesamowite.
O tym, jakie mity na temat rozmiaru penisa funkcjonują w społeczeństwie pewnie większość z was wie, ale w związku z niedawną lekturą (i ciągłym pozostawaniem pod jej wrażeniem) postanowiłam usystematyzować i przybliżyć (przypomnieć) sobie i wam tę kwestię.

Rozmiar penisa można odgadnąć na podstawie rozmiaru stopy

To ewidentna głupota (sorry!) i o ile rozumiem, że w takie rzeczy mogą wierzyć osoby, które mają niewielkie bądź żadne doświadczenia seksualne, o tyle nie wierzę, że jakakolwiek kobieta, która w swoim życiu miała do czynienia z co najmniej kilkoma partnerami seksualnymi, lub jakikolwiek mężczyzna, któremu zdarzyło się zaobserwować rozmiary członków innych mężczyzn (np. pod prysznicem) byłby w stanie w to uwierzyć i powtarzać takie stwierdzenia.
To oczywisty mit, chociaż faktem jest, że nauka wciąż jeszcze się nim zajmuje. Nie jest prawdą, że mężczyzna z dużymi lub małymi stopami (nosem, etc.) musi być tak czy owak obdarzony przez naturę. Badania w każdym razie tego nie potwierdzają, a wręcz nawet wykluczają istnienie tego rodzaju zależności. Od czasu do czasu pojawiają się doniesienia na ten temat i żadne z doniesień takich współzależności nie potwierdza.

Rozmiar penisa w stanie spoczynku świadczy o rozmiarze w stanie erekcji

To też niestety bzdura. Owszem można domyślać się, że panowie z większymi członkami w stanie spoczynku mogą mieć większy „erekcyjny potencjał”, ale wcale nie jest to takie oczywiste jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Penis jest przedziwnym i zadziwiającym „instrumentem”, po napompowaniu weń krwi (stan podniecenia / erekcji) może dojść do bardzo wyraźnego powiększenia jego rozmiaru, pod wpływem zimna może skurczyć się do wielkości fistaszka. Reguł nie ma. Jeśli stresujecie się wyjściem na plażę nie macie podstaw ku temu. Każda rozsądnie myśląca kobieta wie, że stan spoczynku o niczym jeszcze nie świadczy. Wiedzą to też rozsądni faceci. Powiem więcej: im większy penis w stanie spoczynku tym (zazwyczaj) mniejsze są możliwości jego powiększenia się pod wpływem napływu krwi. I jeszcze jedno: naprawdę duże penisy czasem w ogóle nie wchodzą w stan pełnej erekcji, ze względu na niemożność wpompowania w nie odpowiedniej ilości krwi. Jak myślicie co lepsze? Penis w stanie pełnego wzwodu, wyraźnie powiększający się wskutek podniecenia, sterczący i bojowo nastawiony do czekających go zadań czy niespecjalnie powiększone, lekko uwiędłe nie-wiadomo-co? Ja jestem za „dzielnym bojownikiem” :-) niezależnie od rozmiaru, no może poza rozmiarem mikro, ale i to w jakimś stopniu można zmienić.

Starzejący się penis więdnie i maleje

Jest w tym część prawdy, ale i sporo mitu. Myślę, że prawdę najlepiej oddaje w tym przypadku fraszka Kochanowskiego:

„Nie frasuj się dziewczę, że ma głowa siwa, wszak pod starym dębem mocny korzeń bywa”.

Ta analogia doskonale oddaje, wg mnie, i kwestię rozmiaru i sprawności. Drzewa starzejąc się nie zmniejszają rozmiarów, człowiek starzejąc się również nie maleje. Co najwyżej przygarbia się i jakby „usycha”. Penis nie zmniejsza się, co najwyżej zmniejszeniu może ulec napływ krwi do członka. W efekcie penis wydaje się „więdnieć”, ale i to w stanie wzwodu, na wielkość penisa w stanie spoczynku starzenie się wpływu nie ma. Tkanki nie zmniejszają rozmiarów, co najwyżej stają się gorzej odżywione, źle dotlenione, bardziej suche, co do istoty pozostają bez zmian. W związku z powyższym starzeniem się, w kontekście rozmiaru, przejmować się nie należy. Warto jednak zadbać o sprawność.

Dłuższy penis – lepszy penis

To też oczywista nieprawda i już niejednokrotnie o tym pisałam. Owszem jeśli ktokolwiek odczuwa dyskomfort z powodu długości penisa może go trochę powiększyć ekstenderami, które wbrew pozorom są naprawdę niezłymi urządzeniami (coś w rodzaju ekstenderów stosowano już dawno dawno temu, przedstawiciele niektórych kultur wydłużali penisa do tego stopnia, że mogli doń przytwierdzać różne niezbędne w trakcie codziennych zajęć przedmioty – serio serio!). Lepiej jednak zadbać o sprawność i o to, by krew napływała do penisa w odpowiednich ilościach. Tu pomogą wszelkiego rodzaju „usprawniacze” penisa, czyli np. wszystkie >>>> te środki, które może nie wydłużą członka (w zasadzie nie wydłużą prawie na pewno), ale za to mogą zwiększyć jego obwód i sprawność, a to na tym powinno nam tzn. panom najbardziej zależeć.

Reasumując: jak się okazuje, pomimo coraz większej wiedzy wciąż jeszcze poruszamy się w sferze mitów, ale trudno się dziwić, skoro mitami obrosła nawet dietetyka, o której tak często trąbią media. Na chłopski i na babski rozum: rozmiarem nie ma się co przejmować na wyrost o ile oczywiście kwestia ta nie urosła do rangi jakiegoś niebotycznego problemu. Lepiej zadbać o sprawność i dobre samopoczucie wiedząc, że wszystkie mity na temat penisa należy między bajki włożyć, bo tam jest miejsce wszystkich mitów. Bogatsi w tę wiedzę wyruszajcie panowie na podbój świata.

Życzę wam spotykania samych rozsądnych kobietek :-) .

Marzec 31st, 2012 | Author: ania

Im dłużej żyję i im więcej czytam (o sprawach różnych) tym bardziej przekonuję się, że największym problemem współczesnego człowieka są działania pozorne i powierzchowne. Co konkretnie mam na myśli? Choćby to, że zamiast zadbać o swoje wnętrze lub zadbać o siebie od wewnątrz wolimy poddawać się jakimś złudnym korektom, które z autentyczną poprawą zdrowia, wyglądu czy funkcjonowania organizmu mają niewiele lub nic wspólnego. Skąd to? Oczywiście z lenistwa. Praca nad sobą wymaga pracy, a łatwiej przecież iść pod nóż chirurga, połknąć tabletkę, czy nałożyć na siebie tonę pudru. Do rzeczy jednak. Chcę się dziś przyjrzeć testosteronowi, bo moim zdaniem to stopniowy zanik lub też dysfunkcje w działaniu tego hormonu są odpowiedzialne za większość męskich problemów. Mały penis to nic, żaden problem w porównaniu ze zbyt niskim poziomem testosteronu. Co więcej penisa można rozciągnąć ekspanderem i po problemie, kwestii zwiększenia poziomu testosteronu w ten sposób nie załatwimy, bo może to być bardzo niebezpieczne.

Po co komu ten hormon?

Takie pytanie mogą zadać raczej kobiety, choć jak zapewne wiecie (a może nie wiecie) kobietom odrobina tego hormonu również jest potrzebna. W kobiecym ciele testosteron odpowiada między innymi za poziom libido, w męskim…. o w męskim robi znacznie więcej.
Tak w ogóle testosteron jest jednym z hormonów androgenowych tzn. determinujących (w pewnym sensie) męskość.
Wytwarzają go komórki śródmiąższowe jąder. Powstaje pod wpływem innego hormonu wytwarzanego przez przysadkę mózgową, z kolei przysadka sterowana jest kolejnymi hormonami / mechanizmami. W związku z tym pewnie nietrudno sobie wyobrazić, że zaburzenia ze strony innych narządów / gruczołów mogą odbić się niekorzystnie na testosteronie. Niekorzystnie odbija się też dieta i brak ruchu, ale o tym za moment.
Testosteron wkracza na scenę już w życiu płodowym, bo to właśnie on odpowiada za kształtowanie się cech płciowych u małego, wybierającego się na świat, człowieczka. Gdyby tego hormonu zabrakło płód mógłby tych cech nie wykształcić i faktycznie do tego dochodzi co skutkuje takimi chorobami czy raczej nieprawidłowościami jak obojnactwo albo spodziectwo. W okresie późniejszym tj. już w okresie dojrzewania testosteron sprawia, że wykształcone zostają drugorzędne cechy płciowe. Gdyby nie on panowie nie mieliby nie tylko prawidłowo zbudowanego przyrodzenia czy zarostu ale i cech charakteru określanych jako męskie. Testosteron wpływa na libido tzn. właśnie ten hormon je determinuje, odpowiada też za pobudzenie i przebieg spermatogenezy tj. wytwarzania nasienia. Dzięki testosteronowi może dojść do zapłodnienia.

Testosteron a męskość

Męskość to nie tylko fizyczne cechy płciowe, ale i charakter. Powiedziałbym nawet, że cechy charakteru odgrywają pierwszorzędną rolę. Prawdziwy facet nie jest idealnie wyprofilowaną na zewnątrz kukłą, jest osobą pewną siebie, odważną, śmiałą i zdeterminowaną do realizacji celów. Prawdziwy facet jest opiekuńczy, troskliwy, ale jest też agresorem wtedy kiedy trzeba. Jeśli wykazuje skłonność do agresji w sytuacjach, w których jest to niepotrzebne lub przesadza no cóż… to też testosteron, a raczej jego nadmiar bądź też nieumiejętność pracy nad sobą i wyprofilowania własnego człowieczeństwa.

Zagrożenia

Głównym wrogiem testosteronu jest wiek. Starzejąc się organizm działa coraz gorzej, a skoro tak – wytwarza też mniej hormonów. Zjawisko to zostało potwierdzone, w fachowej literaturze stwierdza się nawet, że począwszy od trzydziestego roku życia (średnio i mniej więcej) panom ubywa po jednym procencie testosteronu rocznie. Około pięćdziesiątki jest go więc aż o dwadzieścia procent mniej niż w młodości. I co się wtedy zaczyna? Andropauza drodzy panowie, kryzys wieku średniego, czy wręcz kryzys męskiej tożsamości!
Oczywiście do tego dochodzą i inne zaburzenia, w tym choroby, które mogą przyczynić się do redukcji poziomu testosteronu, ale choroby chorobami, ciało ciałem, a … dieta i tkwienie w fotelu to zupełnie co innego, bo musicie wiedzieć drodzy panowie, że i styl życia i dieta wpływają na testosteron. Mruczycie teraz pod nosem z przekąsem: dieta, dieta i co z tego? Mruczcie, mruczcie, ale jeśli chcecie zachować męskość lepiej weźcie się za siebie. Wiem co mówię. To samo dotyczy zresztą również kobiecości i kobiet.

Naturalne boostery testosteronu

Słodycze, węgle, fast-foody – zabijają testosteron. Ten hormon (i męskie zdrowie) potrzebuje tłuszczy, warzyw i białek. Węglowodany proste można ograniczyć do minimum, a na pewno trzeba wyeliminować śmieciowe jedzenie. Radzę też rozstać się z piwem, które aż buzuje od fitoestrogenów (już w Lalce Minclowa narzekała na piwo i jego wpływ na męskość!) i zacząć się ruszać. Ruch, oprócz zdrowego pożywienia, jest jednym z najlepszych naturalnych boosterów testosteronu. Może jednak jesteście tak zasiedziali że brak wam motywacji? No cóż, w takim razie spróbujcie testrogain - pomoże, po paru tygodniach (o ile uda się wam zmienić dietę i zacząć ćwiczyć) z powodzeniem będziecie mogli z niego zrezygnować.

Więcej informacji o testosteronie, męskich hormonach, męskości, treningu i zdrowym odżywianiu znajdziecie na tej stronie – polecam!

Styczeń 21st, 2012 | Author: ania

Prezerwatywa jest niezastąpiona, bo nie tylko chroni przed niechcianą ciążą, ale zapobiega też rozprzestrzenianiu się wielu chorób. W niektórych sytuacjach to właśnie prezerwatywy trzeba używać, ale jeśli pozostajemy w stałych związkach, ze stałymi partnerami i nie mamy powodów do obaw o to, czy przypadkiem partner nie zarazi nas chorobą całkiem naturalnym jest rozważenie możliwości zastosowania innych niż prezerwatywa metod antykoncepcji. Jak dotąd wszelkie metody zapobiegania ciąży opracowywano bardziej pod kątem kobiet jako ich głównych użytkowniczek, ale przecież i mężczyźni powinni mieć kontrolę nad swoimi możliwościami rozrodczymi. Nie wiem czy panowie byli dotąd dyskryminowani, czy raczej brak farmakologicznych metod antykoncepcji dla mężczyzn wynika z jakichś zaniedbań bądź trudności, ale wygląda na to, że można mieć nadzieję, iż niedługo sytuacja ta ulegnie zmianie na lepsze.
Co prawda od wielu wielu lat na całym świecie stosowane są takie metody antykoncepcji u mężczyzn, które dają stuprocentowe gwarancje ustrzeżenia się przed niechcianą ciążą, ale niestety te metody, a właściwie ta metoda jest metodą nieodwracalną trudno więc mówić o w pełni satysfakcjonującym rozwiązaniu.
Ale do rzeczy, przyjrzyjmy się aktualnym propozycjom i pomysłom naukowców po kolei.

Wazektomia czyli sterylizacja

Wazektomia polegająca najczęściej na podwiązaniu lub nacięciu nasieniowodów jest bodaj najlepszą metodą antykoncepcyjną. W naszym kraju nie cieszy się specjalną popularnością, a to głównie dlatego, że zabieg wykonany bez poważnych przesłanek zdrowotnych (nie psychologicznych, środowiskowych czy innych) jest zabiegiem nielegalnym. Nasze prawo nie przewiduje możliwości poddania się żadnym zabiegom przyczyniającym się do utraty płodności o ile nie są to zabiegi wykonane z przyczyn typowo zdrowotnych. Faktem jest, że najczęściej nie są, tak więc u nas praktycznie nie wykonuje się wazektomii. W niektórych przypadkach może to i dobrze, bo zabieg jest zabiegiem nieodwracalnym. Raz spowodowanej bezpłodności nie można wyleczyć jakimś innym, przeciwstawnym zabiegiem.
Zalety wazektomii są jednak oczywiste: nie pozbawiając mężczyzn witalności, potencji i wszystkich właściwych im cech sprawia, że mężczyzna staje się niezdolny do zapłodnienia dając gwarancje, jakich nie zapewni żaden inny zabieg.

Antykoncepcja cieplna

Jak wiadomo w jądrach temperatura powinna być niższa niż temperatura całego organizmu. To dzięki temu możliwa jest produkcja plemników, aby ją powstrzymać wystarczy podgrzać jądra a to skutkuje bezpłodnością. To antykoncepcja przyjazna o tyle, że jej skutki są odwracalne. Jak dotąd wydaje się być ona również metodą dość bezpieczną, aczkolwiek trudno wypowiadać się na ten temat w sposób wiążący, bo nauka bada tę kwestię od niedawna. Problem jedynie w tym, że metoda ta może być zawodna, ale w pewnym sensie stanowi jakieś zabezpieczenie. Jej odmianą jest antykoncjepcja z wykorzystaniem ultradźwięków, działa podobnie i jej efekty, podobnie, są odwracalne.

Antykoncepcja hormonalna


Być może już niedługo i panowie będą mogli skorzystać z zalet antykoncepcji hormonalnej. Naukowcy pracują w tej chwili nad metodami polegającymi na użyciu testosteronu w dawkach, które sprawią, że skutki uboczne takich kuracji przestaną być tak widoczne jak dotąd, a jednocześnie mężczyźni stosujący taką antykoncepcję będą mogli czuć się w pełni bezpiecznie jeśli chodzi o kontrolę płodności. W tej chwili prowadzone są badania polegające na wstrzykiwaniu, raz w miesiącu, 200 mg testosteronu. Dawka ta i ta częstotliwość zabiegu sprawia, że mężczyzna staje się bezpłodny, bo dochodzi do zaniku plemników. Niestety niejednokrotnie takiej antykoncepcji towarzyszy w tej chwili zjawisko polegające na powiększeniu gruczołu krokowego, a to objaw bardzo niepożądany.
Drugą testowaną obecnie metodą jest stosowanie tabletek zawierających levonorgestrel (estrogen), po tych tabletkach poziom plemników w męskim nasieniu spada dość drastycznie i ma to uniemożliwić zapłodnienie.
Pojawia się też trzecia możliwość – naukowcy pracują też nad opracowaniem pigułki, która miałaby nie dopuszczać do przeniknięcia plemników do jajowodu. Składniki tego specyfiku miałyby blokować enzym odpowiedzialny za to zjawisko.

Inne metody

Dość ciekawym rozwiązaniem mogą okazać się zastrzyki wykonywane bezpośrednio do nasieniowodu, zawierające płyn zabijający plemniki i nie wpływający w żaden sposób na zdolność do wytrysku czy intensywność doznań odczuwanych w czasie stosunku. Zastrzyki te mają działać aż przez 10 lat. To sporo, a z drugiej strony zabieg byłby odwracalny, więc to całkiem niezła alternatywa. Pracuje się też nad implantami mającymi blokować przepływ spermy oraz farmaceutykami wywołującymi zjawisko niepłodności immunologicznej tj. takiego stanu, w którym ze względu na niezgodność plemnika i komórki jajowej nie może dojść do zapłodnienia, bo uniemożliwiają to mechanizmy obronne organizmu.

Zapowiedzi wyglądają obiecująco, a czy faktycznie doczekamy się ciekawych i bezpiecznych rozwiązań w męskiej antykoncepcji tj. naprawdę dobrych alternatyw dla prezerwatywy to się niebawem okaże.

Category: seks  | Leave a Comment
Styczeń 18th, 2012 | Author: ania

Przy okazji ostatniego researchu udało mi się przeprowadzić skrócone dochodzenie nt. Penis XL – produktu wytwarzanego przez Cobeco Pharma, bardzo chętnie podrabianego, bardzo różnie ocenianego przez użytkowników, a umożliwiającego (zgodnie z zapewnieniami producenta) całkowicie naturalne i bezinwazyjne powiększanie penisa z efektami zauważalnymi już w ciągu kilku tygodni. Preparat składa się z dwóch produktów: kremu i tabletek, ale z tego co udało mi się zauważyć sporo osób kupuje poszczególne produkty osobno tj. wybierając albo krem albo tabletki. No cóż… trudno się dziwić, że wtedy jego oceny są nieco obniżone, ale do rzeczy.

Co obiecuje producent?

Z zapewnień producenta tj. Cobeco Pharma wynika, że już po dwóch tygodniach regularnego stosowania tabletek i kremu widać zauważalne efekty w postaci powiększonego penisa, a już po dwóch miesiącach regularnego stosowania tego preparatu penis powiększa się średnio o około trzy centymetry. To naprawdę niezły wynik i przypuszczam, że większość mężczyzn taki właśnie wynik chciałaby osiągnąć. Aha, na większości stron z zapewnień producenta wynika, że wskutek stosowania Penisa XL penis może urosnąć nawet o 6 do 9 centymetrów ale tego typu zapewnienia trzeba między bajki włożyć, nikt w to wierzyć nie powinien bo to już typowy przekaz reklamowy, ale powiększenie rzędu mniej więcej 3 centymetrów jest jak najbardziej możliwe do uzyskania.
Stosując Penis XL można jednocześnie poprawić grubość członka o jakieś 25% – tu akurat nie neguję tej wielkości od razu bo akurat zyskanie 25% więcej w obwodzie jest wg mnie całkiem możliwe, a to dlatego, że Penis XL bardzo poprawia ukrwienie tkanek w obrębie penisa.
Wszystkie te zapewnienia odnośnie naturalnego wzrostu część użytkowników preparatu neguje twierdząc, iż preparat na nich nie działa, ale wszyscy są zgodni co do jednego: Penis XL zwiększa potencję, zwiększa intensywność doznań, sprawia że erekcja utrzymuje się dłużej i jest silniejsza, przedłuża stosunek płciowy. To na pewno i jak stwierdził jeden z użytkowników po użyciu preparatu „ciągle chce się bzykać” ;-) . Cóż…. może to odpowiedź na problemy z obniżonym libido? Kto wie?

Jak to jest z działaniem, czyli co mówią użytkownicy?

Przejrzałam około trzydziestu opinii na temat tego produktu. Część z nich wynalazłam w polskim internecie (porównywarki cenowe), część na forach anglojęzycznych. Dwie trzecie użytkowników nie mają żadnych większych zastrzeżeń do produktu z czego około dziesięciu opinii było opiniami hurraoptymistycznymi tzn. mężczyźni używający Penisa XL wydają się w stu procentach zadowoleni i potwierdzają jego powiększające działanie. Połowa natomiast wyraża się nieco ostrożniej potwierdzając działanie produktu, ale bez właściwego wcześniejszej grupie entuzjazmu. Osoby, które są niezadowolone z zestawu stwierdzają, że nie wpływa on na długość penisa (obwód powiększa), ale poprawia jakość doznań w czasie seksu i wydłuża czas stosunku. Summa summarum wydaje się, że warto sięgnąć po ten właśnie preparat. Jego główną wadą jest cena, ale akurat w tym przypadku sporo użytkowników podkreśla jedno: najważniejsze jest to by kupić produkt oryginalny. Niestety oryginalny zestaw kosztuje około 170 PLN (vide: Penis XL w Vitalab.pl), podczas gdy tanie podróbki są znacznie tańsze, tyle że podróbki nie działają, a Penis XL w zestawie zadziała niemal na pewno. Podkreślam raz jeszcze: warto zaopatrzyć się w cały zestaw, bo tabletki czy krem stosowane oddzielnie nie są tak skuteczne.

A co z bezpieczeństwem? No cóż, znalazłam jedną ciekawą wypowiedź. Pewien pan nie będąc pewnym czy Penis XL mu nie zaszkodzi zapytał o to lekarza, a lekarz moim zdaniem podszedł do tego bardzo rozsądnie. Co odpowiedział? Penis XL na pewno nie zaszkodzi, co najwyżej może nie pomóc :-)

A może macie już jakieś doświadczenia z tym preparatem? Zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzach.

Styczeń 17th, 2012 | Author: ania

W kwestii powiększania tego i owego staram się być na bieżąco toteż monitoruję i polskojęzyczny i anglojęzyczny internet w poszukiwaniu informacji i nowości. Ostatnio udało mi się trafić na dość interesującą stronę traktującą o kilku rodzajach ekstenderów tj. urządzeń umożliwiających powiększenie (de facto wydłużenie) penisa, a dodatkowo przydatnych w leczeniu różnych chorób. Większość opinii internautów znajdowanych na stronach internetowych jest mało satysfakcjonująca i tak naprawdę trudno uznać je za dobre źródła informacji o działaniu tych urządzeń, ale strona o której piszę, choć wydaje się również nastawiona głównie na podkreślanie zalet prezentowanych tam urządzeń, jest źródłem dość wyczerpujących informacji na temat powiększania penisa przy pomocy ekstenderów, prezentuje co najmniej kilka modeli wiodących firm opisując ich zalety, wady i działanie, a przede wszystkim umożliwia dokładne zapoznanie się z tematem.
Po lekturze zawartych tam informacji muszę stwierdzić, że JesExtender to coś co działa i pozostaje mi żałować, że nie ma podobnych urządzeń dla kobiet :-) (mam na myśli bezinwazyjne powiększanie piersi).
Stronę znajdziecie pod adresem: http://extenderresource.com/ . Polecam dość wnikliwe zapoznanie się z informacjami ogólnymi na temat powiększania penisa, z opisami i recenzjami poszczególnych ekspanderów. Strona wydaje się czymś w rodzaju porównywarki bowiem udostępnia adresy przynajmniej kilku miejsc, w których można zakupić poszczególne urządzenia. Poniżej, dla leniwych, przedstawię niewielki wycinek informacji, które można tam znaleźć.

Ekstendery to jest to


Ekstendery są polecane ze względu na to, że działają bezinwazyjnie, naturalnie i skutecznie. Siła trakcji jest siłą, która umożliwia powiększenie penisa nawet o kilka cali. Stosowanie ekstenderów zgodnie z zaleceniami producentów jest bezpieczne. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na to, by stosowaniu urządzenia nie towarzyszył ból, bo jest on sygnałem, że robimy coś nie tak, a z penisem dzieje się coś niedobrego. Uwaga, ostrożność, zdrowy rozsądek – one zagwarantują nam skuteczność i bezpieczeństwo całego przedsięwzięcia.
Ekstendery wiodących producentów (w tym wspomniany w tytule JesExtender) projektowane są z uwzględnieniem całej wiedzy jaką dysponuje współczesna medycyna, mogą też spełniać funkcję terapeutyczną (choroba Peyroniego!).
Urządzenia tego typu są drogie i nie ma niczego dziwnego w tym, że większość mężczyzn podchodzi do nich nieufnie. W końcu ich działanie trudno ocenić przed zakupem, a nikt nie chce wyrzucać pieniędzy w błoto.
Wydaje się jednak, że spróbować warto, bo … jeśli mamy szansę dokonania zmiany (i to całkowicie bezinwazyjnie) dlaczego z tej szansy nie skorzystać. Jak mawiają niektórzy – nie narzekaj tylko działaj i trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić.

Przed zakupem

Oczywiście nie namawiam nikogo do inwestowania w ciemno dość sporych pieniędzy. Jak informuje jedna z osób recenzujących JesExtendera na stronie, której adres podałam, przed zakupem pan ten zrobił dość dokładne rozpoznanie rynku, przeprowadził skomplikowany internetowy research, obejrzał dostępne materiały instruktażowe i masę filmików na youtube, wypytywał producentów i sklepy o działanie urządzeń. Po wnikliwej analizie zdecydował się na zakup i, co najważniejsze, jest z tego zakupu bardzo zadowolony. Do przeprowadzania takich właśnie research’ów namawiam wszystkich, nadmiar wiedzy przecież nie szkodzi.

Ceny

W polskich sklepach internetowych JesExtender kosztuje około 800 PLN (vide: JesExtender w Vitalab.pl), można w nich liczyć na bezpieczne zakupy i dyskretną przesyłkę. Z tego co wiem produkty zamówione w Vitalab trafiają do odbiorcy bardzo szybko, a cała transakcja jest sprawna, bezpieczna i nie wymaga jakiegoś szczególnego zachodu. Dobrą alternatywą dla JesExtendera wydaje się być Andropenis Gold – zestaw tańszy o całe 200 PLN (vide: andropenis gold w Vitalab.pl) i równie skuteczny.

Nie wiem jak was, ale mnie bardziej przekonuje JesExtender.
A może macie jakieś własne doświadczenia, spostrzeżenia, uwagi, którymi chcielibyście się podzielić?

Październik 02nd, 2011 | Author: ania

Na łamach tego bloga niejednokrotnie podkreślałam fakt, iż najważniejszą cechą penisa jest sprawność. To o nią należy zadbać w pierwszej kolejności. Czy w związku z tym za wszelką cenę należy bagatelizować znaczenie rozmiaru bądź (wydumanych i realnych) zniekształceń penisa np. w postaci krzywizn? Nie. Jeśli w Twoim konkretnym przypadku rozmiar się liczy i ma ogromne znaczenie zachęcam do “pracy” nad zmianą tego rozmiaru.
Żyjemy w czasach, gdy korygowanie naturalnych niedoskonałości leży już w naszym zasięgu i dopóki nie robimy sobie krzywdy nic nie stoi na przeszkodzie, by to i owo poprawić – w miarę możliwości robiąc to nieinwazyjnie.

Nieinwazyjnie czyli jak?

Ćwiczeniami, tabletkami, i (wreszcie) ekspanderami. Nie oszukujmy się jednak: ani ćwiczenia ani tabletki nie zadziałają tak intensywnie jak ekspandery. O ile w przypadku kobiet powieszenie biustu przy pomocy samych tabletek jest możliwe, o tyle w przypadku mężczyzn ani tabletki ani ćwiczenia nie rozciągną tkanek na tyle, by penis zyskał na grubości czy długości. De facto zastosowanie ekspandera jest jedynym rozwiązaniem pozwalającym na uzyskanie dość spektakularnych efektów w stosunkowo krótkim okresie czasu. Decydując się na ćwiczenia bądź stosowanie tabletek na potencję (niektóre lekko powiększają penisa zwiększając jego ukrwienie i sprawność) na efekty trzeba będzie znacznie dłużej poczekać, poza tym efekty te nie będą tak spektakularne.

Jaki ekspander?

Znany i przetestowany. Urządzeniem, które na pewno jest bezpieczne (pod warunkiem, że stosujemy je zgodnie z instrukcją i przeznaczeniem – odpowiedni instruktaż załączono na płytce CD) jest Jes Extender – polecany nawet przez lekarzy osobom chcącym bezinwazyjnie leczyć chorobę Peyroniego. To też jedno z najlepszych urządzeń korygujących krzywizny penisa. Nie wierzycie kobiecie? Sprawdźcie co napisał na ten temat mężczyzna vide >>> Krzywizna penisa.
A wszystko to możliwe jest dzięki sile trakcji.

Cena

Wiecie ile kosztują operacje? Mnóstwo. Wielokrotnie więcej niż wynosi cena najdroższego JesExtendera . Poza tym penis jest tak delikatnym narządem że nie radziłabym nikomu przeprowadzać na nim żadnych zabiegów o ile nie są faktycznie niezbędne w celu zachowania jego sprawności. Kobiety powiększając piersi nie ingerują w tak wrażliwe części ciała jak penis, a przypomnijcie sobie ile zabiegów powiększających kończy się tragicznie (a czasem tragikomicznie) dla tych kobiet. Brrr… na samą myśl mam gęsią skórkę, a z penisem trzeba przecież jeszcze bardziej uważać!

Powiększać czy nie powiększać?

Prawidłowo użyty ekspander na pewno nie doprowadzi do uszkodzenia penisa. Jeśli sądzisz, że zmiana rozmiaru poprawi jakość Twojego życia uważam, że nie powinieneś się wahać.

Dlatego Drogi Czytelniku jeśli Twój rozmiar jest dla Ciebie prawdziwym przekleństwem i utrapieniem polecam użycie tego ekspandera vide >>> JesExtender.pl.

Jeśli natomiast potrafisz przestawić swój tok myślenia i zaakceptować się takim jakim jesteś pozostaje mi tylko złożyć gratulacje – tak trzymać! :-)

Czerwiec 16th, 2011 | Author: ania

Punktem tym jest punkt P (p jak przyjemność?). Internetowa wieść niesie, że kobiecy punkt G, którego istnienia tak naprawdę wciąż jeszcze nie udowodniono, ma swój męski odpowiednik. Jest nim punkt P znajdujący się tuż pod pęcherzem moczowym i choć nazwa mogłaby wskazywać iż chodzi o punkt przyjemności tak naprawdę literka p oznacza prostatę. Całkiem zwyczajnie i po prostu jest to punkt prostaty. Czy pobudzając go i ćwicząc można zwiększyć przyjemność doznań? Trudno powiedzieć, w każdym razie spróbować warto, bo kto nie eksperymentuje ten się nie rozwija, a tym bardziej nie poznaje własnego ciała, ani nawet części rządzących nim zależności. more…

Czerwiec 12th, 2011 | Author: ania

To temat rzeka, nasza strona na Facebook’u głosi co prawda, że rozmiar ma znacznie (choć poruszamy się w sferze gdypań), ale znaczenie jest warunkowane naszymi subiektywnymi ocenami czy odczuciami związanymi z seksem i, w konsekwencji, również z naszą “rozmiarówką”. Z góry przepraszam za to określenie, ale skoro już o rozmiarach mowa dlaczego tak tego nie nazwać. Co więcej kwestia rozmiaru odnosi się w równym stopniu do kobiet – kobiece pochwy miewają różne parametry i tak samo jak męski penis może być za mały, kobieca pochwa może być za duża.
Moim skromnym zdaniem jednak diabeł i w tym przypadku tkwi w szczegółach. Szczegółem najważniejszym jest sprawność. Długość penisa i rozmiar pochwy mają znaczenie drugorzędne jeśli męskie przyrodzenie potrafi stanąć na wysokości zadania, a kobieca pochwa potrafi odpowiednio je przyjąć.

Sprawny penis

Sprawny penis jest penisem, który bez problemu osiąga erekcję i erekcja ta zmienia go w sztywny narząd. Czy wiecie, że mężczyźni z długimi penisami miewają z tym problemy? Im większy członek, tym więcej krwi musi napompować doń organizm by utrzymać stan wzwodu. To wbrew pozorom wcale nie takie łatwe zadanie. Długość penisa w tym momencie staje się wrogiem bądź sprzymierzeńcem. Krótszego penisa łatwiej wprowadzić w stan wzwodu, a że o jego jakości decyduje cały nasz organizm (krążenie odgrywa kluczową rolę) posiadacze długich członków muszą się, przynajmniej teoretycznie, bardziej postarać. Zaznaczam, że teoretycznie, bo niestety z badań wynika, że niezależnie od długości penisa panowie coraz częściej cierpią na problemy ze wzwodem, zaburzenia erekcji i obniżenie potencji z jej brakiem włącznie. Zjawisko to przybiera rozmiary niepokojące do tego stopnia, że stało się przedmiotem zainteresowania międzynarodowych organizacji.

Sprawna pochwa

Kobiece narządy płciowe w równym stopniu odpowiadają za dostarczanie przyjemności obojgu partnerom. Sprawna pochwa to narząd z silnymi mięśniami Kegla. Mięśnie te można wyćwiczyć i to do tego stopnia, że samymi skurczami tych mięśni można doprowadzić partnera do wytrysku a siebie samą do orgazmu. To sztuka od wieków wymagana od gejszy. Myślę, że i my powinnyśmy o to zadbać. Tym bardziej, że kobiety coraz częściej podkreślają znaczenie rozmiaru męskiego członka i to nie tyle jego długości ile grubości. Grubość penisa wydaje się mieć znaczenie jedynie wtedy, gdy mięśnie pochwy są zbyt słabe. W normalnych warunkach ścianki naszego płciowego narządu przylegają do siebie, są więc w stanie opleść (szczelnie) wszystko, cokolwiek się pomiędzy nimi znajdzie. Jeśli nie oplatają oznacza, że brak im elastyczności, bądź też mięśnie straciły wrodzoną sprawność. Można je wyćwiczyć i to bez większych problemów.

Klucz do sukcesu

Kluczem nie jest ani długość penisa, ani jego grubość, ani rozmiar pochwy. Jak podkreślałam niejednokrotnie (również w poprzednich postach) kluczem jest sprawność, czyli tak naprawdę nasze chęci. Wystarczy odrobina pracy i zaangażowania ze strony obojga partnerów by doprowadzić do poprawy funkcjonowania narządów i zwiększenia sprawności seksualnej, a co za tym idzie satysfakcji obojga.

Maj 31st, 2011 | Author: ania

Długi, krótki, cienki, gruby – nieistotne. Ważne by był sprawny. Sprawność i zdrowie – te jego cechy liczą się najbardziej. Rozmiar jest kwestią drugorzędną.
A czy twój penis jest sprawny? Jeśli tak – gratulacje! Bo jak wynika z badań z tą cechą jest coraz gorzej i to u coraz młodszych mężczyzn.
Na rozmiar penisa mamy wpływ niewielki, ale na jego zdrowie wpływ mamy – i to znaczący. Przyjrzyjmy się czynnikom, które mogą na nie wpływać – pozytywnie bądź negatywnie. Oto one: more…

Category: zdrowie  | Tags: ,  | Leave a Comment
Kwiecień 28th, 2011 | Author: ania

Męski penis jest bardzo delikatną częścią ciała, a dzisiejszy tryb życia zdecydowanie nie sprzyja zachowaniu pełnej sprawności tego narządu w odniesieniu do jego funkcji seksualnych. Coraz częściej, w coraz młodszym wieku mężczyźni cierpią na zaburzenia erekcji, a jeśli dodamy do tego jeszcze fakt, iż wielu panów wykazuje pewne przewrażliwienie na punkcie rozmiaru penisa problem sprawności i wyglądu męskiego członka urasta do rangi bardzo istotnego problemu stając się czynnikiem warunkującym również jakość życia. W leczeniu zaburzeń erekcji i w celu powiększenia penisa wykonuje się współcześnie co najmniej kilka różnych zabiegów. Jakkolwiek bywają one uzasadnione z psychologicznego punktu widzenia związane z nimi zagrożenia fizjologiczne są spore i ich również nie można pomijać. Tym bardziej, że wszelkie nieodpowiedzialne zabiegi na penisie mogą przyczynić się do powstania efektów odwrotnych od tych, których oczekujemy i których się spodziewamy. Przyjrzymy się kilku takim zabiegom.

Zabiegowe powiększanie penisa

O nim krótko, bo temat był już poruszany na blogu. Zabiegi polegają na: albo przecięciu więzadełek, które sprawiają, że część penisa jest niejako ukryta wewnątrz ciała – po ich przecięciu penis wysuwa się bardziej niż dotychczas przez co można zyskać jeden – dwa dodatkowe centymetry długości, albo na wstrzyknięciu w penisa specjalnych preparatów na bazie kwasu hialuronowego dzięki czemu zwiększa się średnica (grubość) tej części ciała.

Zabiegowe leczenie zaburzeń erekcji

W przypadku zaburzeń tego typu wykonuje się kilka zabiegów, których istota sprowadza się do dwóch metod postępowania: zabiegów chirurgii naczyniowej i protezowania członka.

Leczenie chirurgiczne – chirurgia naczyniowa

Zabiegi te wykonuje się u mężczyzn, u których doszło do patologii naczyniowych w wyniku urazów w obrębie miednicy, krocza lub prącia bądź też do zwężenia naczyń wskutek zmian o charakterze miażdżycowym. Zabiegi te są skomplikowane, bardzo rozległe i niebezpieczne. Ryzyko powikłań jest ogromne, a skuteczność leczenia wynosi zaledwie 5% – jest więc znikoma. Decyzja o przeprowadzeniu zabiegu wymaga pełnej świadomości powikłań i głębokiego uzasadnienia.

Rewaskularyzacja i podwiązanie żył

Obydwa zabiegi są zabiegami z zakresu chirurgii naczyniowej. W pierwszym przypadku zabieg wykonuje się u mężczyzn, u których doszło do zwężenia światła naczyń (tętnic), przez które napływa krew do członka. Zabieg polega de facto na przeszczepieniu naczynia pobranego np. z nogi pacjenta i , poprzez przeszczepienie żyły, ominięciu miejsca, w którym doszło do zwężenia tętnicy. Rewaskularyzacja wykonywana jest głównie u młodych mężczyzn.
Podwiązanie żył ma natomiast na celu zahamowanie nadmiernego odpływu krwi z penisa (z jego zatok jamistych). Część naczyń krwionośnych jest podwiązywana, część usuwana. Zabieg ten wciąż jednak traktowany jest jako zabieg eksperymentalny, wykonuje się go u niewielu pacjentów. Powikłania pozabiegowe są zbyt duże (łącznie z uszkodzeniami w obrębie nerwów), by lekarze decydowali się na częste podejmowanie takiego ryzyka.

Protezowanie członka

Zabieg polega na wszczepieniu protezy półsztywnej lub hydraulicznej. Przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym lub ogólnym i trwa dość krótko, bo zaledwie około kilkudziesięciu minut. Po dwóch dniach od protezowania można już wrócić do domu. Wybór protezy półsztywnej wymaga zazwyczaj wcześniejszego obrzezania.
Czy skuteczność protezowania jest zadowalająca? Zazwyczaj tak, choć pojawiają się po nim pewne niedogodności – po protezowaniu można normalnie współżyć, choć członek wydaje się nieco chłodniejszy i część mężczyzn (i ich partnerek) stwierdza, że satysfakcja ze współżycia jest nieco mniejsza po zastosowaniu protezy. Tym niemniej, jak wynika z badań, poziom satysfakcji rośnie wraz z rosnącym przyzwyczajeniem do nieco odmiennych doznań.
Jeszcze jedna ważna uwaga: proteza nie jest trwała tj. z różnych względów po kilku latach (mówi się o okresie od 4 do 8 lat) należy ją wymienić, choć należy spodziewać się, że wraz z rozwojem medycyny (i metod protezowania) czas ten będzie się stopniowo wydłużać.