Punktem tym jest punkt P (p jak przyjemność?). Internetowa wieść niesie, że kobiecy punkt G, którego istnienia tak naprawdę wciąż jeszcze nie udowodniono, ma swój męski odpowiednik. Jest nim punkt P znajdujący się tuż pod pęcherzem moczowym i choć nazwa mogłaby wskazywać iż chodzi o punkt przyjemności tak naprawdę literka p oznacza prostatę. Całkiem zwyczajnie i po prostu jest to punkt prostaty. Czy pobudzając go i ćwicząc można zwiększyć przyjemność doznań? Trudno powiedzieć, w każdym razie spróbować warto, bo kto nie eksperymentuje ten się nie rozwija, a tym bardziej nie poznaje własnego ciała, ani nawet części rządzących nim zależności.
Ćwiczenie punktu P
W zasadzie ćwiczenie polega na wzmocnieniu mięśni, których siła może decydować o jakości doznań generowanych przez punkt P. Co należy robić? Nad mięśniami można popracować przy okazji oddawania moczu. Polega to na sikaniu przerywanym strumieniem tj. powstrzymywaniu strumienia moczu na moment i ponownym jego “uwalnianiu”. Kolejne ćwiczenie również można wykonywać przy okazji, ale raczej przy okazji odpoczynku bądź też w ramach gry wstępnej przed stosunkiem. Ćwiczenie to jest właściwie masażem skupionym na kroczu tj. miejscem pomiędzy podstawą penisa i odbytem – masujemy je delikatnie łącznie z moszną.
Wrażliwszy penis
O sile doznań w czasie seksu decyduje też stopień uwrażliwienia penisa. W tym przypadku ćwiczenie polega na delikatnym ściskaniu żołędzi. Nacisk należy utrzymywać przez kilka sekund, po czym na kilka sekund zwolnić go. Czynności powtarzać przez mniej więcej pół minuty. Ćwiczenie zwiększa wrażliwość żołędzi. Ono również może być traktowane jako element gry wstępnej.
Silniejszy wytrysk
O sile wytrysku decyduje wiele czynników, ale wschodnie techniki ćwiczeń skupiają się na pośladkach. Ćwiczenie pośladków ma zapewnić silniejsze doznania w trakcie ejakulacji. Coś w tym na pewno jest, chociaż ja osobiście uważam, że takie ćwiczenia sprzyjają generalnie sprawności i potencji, a poprawiając ukrwienie i funkcjonowanie strategicznych części męskiego (kobiecego nawiasem mówiąc też) ciała przyczyniają się do zwiększenia ogólnego zadowolenia z seksu bynajmniej nie kończąc swojego oddziaływania na sile wytrysku.
Bardzo ważna jest też kondycja mięśni brzucha, która gwarantuje dobre ukrwienie w obrębie miednicy. Jest to o tyle istotne, że przecież ukrwienie członka decyduje o sile erekcji. O mięśnie brzucha należy zadbać odpowiednio ćwicząc, a jeśli już o ćwiczeniach mowa radzę zapomnieć o aerobach chociaż one są jak najbardziej pomocne w budowaniu kondycji układu naczyniowo – sercowego i układu oddechowego. Ćwiczeniami poprawiającymi męskość (cokolwiek byśmy przez to określenie rozumieli) są tak naprawdę li tylko i wyłącznie ćwiczenia siłowe – nota bene i one bardzo dobrze robią na krążenie.
Odrobina treningu dla mężczyzn
Wskutek wykonywania ćwiczeń siłowych rośnie poziom testosteronu, a ponieważ to testosteron decyduje o męskości (to on nadaje mężczyznom takie a nie inne cechy) warto o niego zadbać ćwicząc. Tak promowane ostatnimi czasy aeroby tj. na przykład bieganie, o którym codziennie mówi się w mediach, działają wprost przeciwnie – redukują poziom testosteronu.
Osobiście uważam, że ostatnimi czasy cierpimy na niedosyt męskich mężczyzn i być może jest to właśnie kwestia hormonów. Życzyłabym sobie (i innym paniom) by panowie przynajmniej raz / dwa razy w tygodniu chodzili na siłownię. Co panie na to? A panowie?
Wiem, trudno się zmobilizować, ale skoro dla wysmuklenia sylwetki (bo pewien mężczyzna chce mnie smukłą i zgrabną) co drugi dzień chodzę na zajęcia z baletu chyba mam prawo prosić o to, byście też odrobinę ćwiczyli.
Chyba zanadto odbiegłam od tematu. Miało być o punkcie P skończyło się na treningu. W ramach podsumowania mogę więc chyba rzucić jedno stwierdzenie: wszystko wymaga pracy, a tym wszystkim jest samodoskonalenie. Punkty i punkciki również, ale najważniejszy w tym wszystkim i tak jest rozwój samego siebie (i samej siebie, bo powyższe dotyczy również kobiet).
No related posts.
Powiązane wpisy wygenerowane przez wtyczkę Yet Another Related Posts.

piątek, 1. Lipiec 2011
Romiar ma znaczenie. Zgadzam się w 100%. Warto zaradzić tego typu problemowi. Sposobów powiększenia penisa jest tak wiele. Polecam artykuł: http://www.vitalab.pl/blog/2011/06/za-maly-nie-narzekaj-tylko-dzialaj.html